Matcha – jak pić najzdrowszą herbatę
 Wellness

Matcha – jak pić najzdrowszą herbatę

5 lutego, 2019

Rytuał Matchy –  jak pić najmodniejszą herbatę tego roku? 

Od samego początku, picie matchy wiązało się ze specjalnymi ceremoniami. W XV wieku Japończycy włączyli rytuał picia matchy do swojej filozofii życia, znanej pod nazwą Chado (dosłownie: droga herbaty). 

Najważniejszą częścią Chadostał to moment przygotowania i wypicia herbaty. Proces ten nawiązuje do buddyjskiego Zen. Dla buddystów wypicie matchy poprawiało koncentrację i uczucie spokoju podczas medytacji. Podarowanie czarki z matchą Buddzie było codziennym rytuałem, który pomagał osiągnąć oświecenie i harmonię. 

Sprawdź jakie właściwości ma matcha.

Rytuał picia matchy przetrwał do dzisiaj, a jego główna myśl to „piękno zawarte w prostocie”. Już od XVI wieku ceremonia miała być wyrazem sprzeciwu wobec wystawnego i bogatego trybu życia. Dobre, szczęśliwe życie i spokój ducha są osiągalne poprzez prostotę. Wspólne picie matchy to wyraz jedności pomiędzy gospodarzami i gośćmi. Rytuał zielonej herbaty to cztery składniki: czystość, szacunek, spokój i harmonia. Przeprowadzenie tego obrzędu gwarantuje uwolnienie się od zmartwień. Przed laty, owa ceremonia odbywała się w herbacianych pawilonach: minimalistycznych, prawie surowych budynkach o płaskich dachach. Wnętrze było tylko tłem do tego, co najważniejsze – spotkania się ludzi na wspólne wypicie matchy.

Sprawdź przepis na matche.

Sprawdź jakie właściwości ma matcha.

Kup matche.

 

 


Opracowanie: Zuzanna Sierzputowska

Czysty kolagen – jak go zrobić
 Kuchnia,

Czysty kolagen – jak go zrobić

21 maja, 2020

O supermocach wywaru/ bulionu na kościach wiedziały bardzo dobrze nasze babki i prababki. Większość z nas sięga po niego w trakcie osłabienia i przeziębienia, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, jakie niesie korzyści również dla zachowania młodego wyglądu naszej skóry. A jest nie do przecenienia!

Bulion to gotowany na małym ogniu mocny wywar z kości (mięsa, drobiu lub ryby). W wyniku długotrwałego i powolnego wrzenia zawarta w nich tkanka łączna i szpik kostny tworzą ciecz. Choć nie brzmi to zbyt apetycznie, jednak ten bogaty w naturalne minerały płyn jest źródłem takich wartościowych składników odżywczych, które mają znaczący wpływ na wygląd naszej cery. Śmiało można powiedzieć, że wywar z kości to źródło wiecznej młodości. Bowiem w procesie długiego i powolnego gotowania z kości uwalnia się jego najcenniejszy składnik – kolagen, ten zaś jest głównym białkiem tkanki łącznej. Jego włókna tworzą strukturę kości, rusztowanie dla minerałów. A zawartość tych ostatnich w kościach to aż 50%! To dzięki zawartości tych cennych składników wywar kostny śmiało można nazwać gastronomiczną alternatywą dla zastrzyków z botoksu.

Kolagen kostny rozkłada się w organizmie na aminokwasy: prolinę, lizynę, argininę, glicynę i kwas glutaminowy. Są one materiałem budulcowym wszystkich białek, biorących udział w tworzeniu komórek skóry, kości, stawów. Z wiekiem nasz organizm produkuje mniej kolagenu w naturalny sposób. To dlatego pojawiają się pierwsze zmarszczki na twarzy, chrupanie stawów, kości stają się bardziej kruche. Niewątpliwie warto uzupełniać jego braki, ale najlepiej w sposób naturalny. Wywar z kości jest bogatym źródłem naturalnego kolagenu. Jak wiemy, bulion jest uwielbiany i polecany przez dietetyków – jest sycący, odżywczy, smaczny i ma gwarantowany efekt przeciwstarzeniowy. Wzmacnia stawy i zapewnia elastyczną skórę.

Popularne suplementy diety – kolagen zwierzęcy w proszku, zalecany przez kosmetologów – to nic innego, jak przetworzona chrząstka i tkanki stawowe zwierząt.

Jak ugotować wywar z kości, aby nie stracić cennych składników odżywczych? Przede wszystkim – bardzo powoli i długo, od 8 do 72 godzin. Im dłużej, tym lepiej. Do smaku można dodać warzywa: marchew, cebulę, przyprawy. Gotowy rosół z kości można przechowywać w lodówce w szklanych słoikach z pokrywkami przez 5-7 dni, a także można go zamrozić porcjami.

Zadbaj o piekne podanie

Wywar z kości -
naturalny kollagen

Poświęć weekend i ugotuj więcej wywaru. Podziel na małe porcje i włóż do zamrażalnika. W tygodniu codziennie spożywaj jedną porcję. Tak robią wszystkie nasze redaktorki. Pojemnik możesz też zabrać do pracy. W osobnym kontenerku przygotuj ryż, kaszę lub makaron. Będzie to idealny lunch.
Co jeść podczas kwarantanny?
 Wellness

Co jeść podczas kwarantanny?

26 kwietnia, 2020
Samoizolacja – w 100% przypadków oznacza zmniejszenie aktywności fizycznej. I nie chodzi tylko o zamknięcie wszystkich siłowni i centrów fitness. Wszystkie nasze pozornie minimalne ruchy w ciągu dnia roboczego: wędrówki z kolegami na lunch, spacery z rodziną i przyjaciółmi w weekendy – zapewniają dodatkowe obciążenie mięśni. Ponieważ ten rodzaj aktywności jest teraz nieobecny, powinnaś dokładnie zaplanować swoją dietę, aby nie skończyć kwarantanny z kilkoma dodatkowymi kilogramami. Podpowiadamy, na które produkty warto zwrócić uwagę, które należy wyrzucić i dlaczego kieliszek wina z koleżankami online nie jest dobrym pomysłem.

Kluczowe rekomendacje: co jeść podczas kwarantanny

Więcej białka

Jedzenie białkowe jest dobre, ponieważ jest powoli trawione i zapewnia uczucie sytości przez długi czas. Co oznacza, że zwalnia cię z ciągłej potrzeby podjadania. Ponadto białko wzmacnia układ odpornościowy, pomaga utrzymać masę mięśniową przy braku (lub mniej intensywności) treningu i zmniejsza ryzyko przyrostu masy ciała. Podstawą diety są pokarmy białkowe, takie jak drób, biała ryba i jaja. Zwolennicy diety warzywnej powinni zwracać uwagę na komosę ryżową, fasolę, soczewicę i nasiona sezamu – mistrzów w zawartości białka roślinnego.
Sprawdź dekoracje w naszym sklepie

Więcej błonnika

Podobnie jak w przypadku białka, pokarmy bogate w błonnik są trawione przez długi czas, co niweluje uczucie głodu przez długi czas. Błonnik oczyszcza organizm z toksyn i zapewnia zapobieganie chorobom żołądkowo-jelitowym. Skarbnica błonnika to przede wszystkim warzywa. Upewnij się, że w diecie jest ich naprawdę dużo. Zrób sałatki ze świeżych warzyw, ugotuj parę brokułów i kalafiora, bakłażana i cukinię podsmaż na suchej patelni. Samoizolacja jest doskonałym powodem do urozmaicenia diety i wypróbowania nowych przepisów.

PRZYDA CI SIĘ W KUCHNI:

Nie pij alkoholu

Ponieważ każdy z nas ma izolację, zarówno bary internetowe, jak i prywatne wideokonferencje z przyjaciółmi zyskały ogromną popularność. Dzielimy się wiadomościami na temat izolacji popijając wino z kieliszka. Ta praktyka może wydawać się przyjemna, ale opinia ekspertów w tym zakresie jest dokładnie odwrotna. Po pierwsze, alkohol oznacza dodatkowe kalorie, co jest znacznie trudniejsze do spalenia, gdy jesteś stale w domu. Po drugie, wbrew powszechnemu przekonaniu, że alkohol pomaga się uspokoić, napoje zawierające alkohol powodują specyficzną reakcję układu nerwowego, mogą zwiększać niepokój i powodować depresję. Po trzecie, liczne badania potwierdziły, że alkohol odgrywa ważną rolę w obniżaniu odporności (i kto jej teraz potrzebuje?). Wieczorem podczas rozmowy wideo ze znajomymi przygotuj kubek z herbatą ziołową, a butelki wina doskonale zastąpią hantle do domowych treningów.

Uważaj na cukier i sól

Sól i cukier są oczywiście potrzebne naszemu organizmowi, ale w ściśle określonych ilościach. Ich nadmiar powoduje obrzęki, prowadzi do przyrostu masy ciała i może wywoływać rozwój chorób przewlekłych. W warunkach ograniczonej aktywności szczególnie ważne jest monitorowanie ilości spożywanej soli i cukru. Staraj się minimalizować ilość soli, nie nadużywaj przetworzonej żywności i konserw oraz ściśle ograniczaj ilość słodyczy. Natychmiast zrób sobie przyzwolenie na dwie kostki czekolady dziennie lub kawałek ciasta z dostawy ulubionej restauracji raz w tygodniu. Kwarantanna zakończy się wcześniej czy później i chcemy być w dobrej formie.

Z czego powinna składać się twoja dieta?

Warzywa. Im więcej, tym lepiej. Świeże zioła, papryka, dynia, brokuły, kalafior i wiele, wiele innych. Wybierz ulubione i gotuj różnorodne potrawy.
Białko. Drób, chuda wołowina, ryby, komosa ryżowa, fasola i soczewica. Pokarm białkowy nie tylko zaspokaja głód, zapobiegając przejadaniu się, ale także wzmacnia układ odpornościowy i pomaga utrzymać formę.
Zdrowe tłuszcze. Tłuste ryby, oleje roślinne, orzechy, nasiona i awokado. Tworzą naturalną tarczę, która chroni komórki przed uszkodzeniem i wzmacniają układ odpornościowy.
Płyny. 2 litry wody dziennie i herbaty ziołowe. Lepiej zrobić sobie przerwę od kofeiny.
Wolne węglowodany. Niech żyją ziarna! Oprócz głównego ziarna kwarantanny – gryki, dodaj do jadłospisu: pszenicę, owies, bulgur, komosę ryżową. Wybierz swoją ulubioną.

Królewski Tajski masaż w Warszawie
 Miejsca, hotele, SPA,

Królewski Tajski masaż w Warszawie

6 marca, 2020

Jeżeli czujesz się zestresowana, przemęczona koniecznie skorzystaj z masażu tajskiego. Łączy w sobie techniki jogi, akupresurę i refleksologię (masaż stóp). Jest to masaż całego ciała, który według filozofii Tajów powinien skupiać się na rozciąganiu i uciskaniu odpowiednich miejsc. Tajski masaż leczniczy przyspiesza przemianę materii, stymuluję krew i limfę, pozwala się zrelaksować, zmniejszyć napięcie mięśniowe i w pełni odpocząć. Specjalnie dla Was sprawdzamy tajskie SPA ThaiSun w Warszawie.

ThaiSun to siec profesjonalnych salonów masażu tajskiego w Warszawie.

Przedstawiamy kilka powodów, dla których koniecznie musicie je odwiedzić:

  • Masaż wykonują wysoko wykwalifikowane doświadczone masażystki z Tailandii. Zdobywały wiedzę i umiejętności w Wat Pho w Bangkoko. 
  • Masażystki podczas masażu wykorzystują tylko i wyłącznie naturalne tajskie olejki i balsamy o wyjątkowych właściwościach. 
  • Orientalny wystrój wnętrz oraz nastrojowa, relaksacyjna muzyka pozwalają zaznać odprężenia i spokoju. 
  • Masaz tajski powstał ponad 2,5 tysiąca lat temu – zgodnie z legendą jako remedium na dolegliwości i bolączki samego Buddy.

Jakie są korzyści masażu tajskiego?

  • Masaż tajski to masaż całego ciała. Łączą się w nim starożytne metody, które poprawiają kondycję nie tylko fizyczną, ale również emocjonalną i intelektualną. 
  • Przyśpiesza przemianę materii
  • Wzmacnia układ odpornościowy
  • Zdejmuje napięcie
  • Przywraca ciału elastyczność
  • Głęboko relaksuje
  • Masaż tajski jest skutecznym narzędziem w walce ze stresem, bólem i przemęczeniem.
  • W czasie masażu wykorzystywane są olejki zapachowe z lawendy, palisandru, jaśminu, które wprowadzają we wszechogarniający, głeboki relaks. 

Na tajskii masaz relaksacyjny składają się m.in.: hinduska ajurweda, pasywna joga, refleksologia, sztuka uzdrawiania dotykiem shiatsu oraz chińska akupresura. Celem masażu jest osiągnięcie stanu harmonii – równowagi dla duszy i ciała.

W salonach ThaiSun znajdziesz bogatą ofertę masaży:

  • Klasyczny masaż tajski
  • Masaż olejkami aromatycznymi
  • Masaż stemplami ziołowymi
  • Masaż stóp i nóg
  • Masaż odchudzający
  • Masaż gorącymi kamieniami

  • Masaż królewski ThaiSun, który wypróbowaliśmy i gorąco polecamy

Masaż królewski ThaiSun

Jest to masaż typu Fusion, zawierający w sobie różne techniki: elementy masażu olejkami aromatycznymi, tajskiego masażu klasycznego, refleksologia, peeling twarzy połączony z jej delikatnym masażem. Masaż ten bardzo głęboko odpręża. 

Na początku masażystka delikatnym, ale wprawnym ruchem masuje stopy stymulując odpowiednio receptory nerwowe. Następnie masuje cale ciało używając olejków. Kiedy masaż dobiega końca masażystka wykonuje tajski rytuał na twarz i głowę. Jest to peeling połączony z masażem. Po takim dwugodzinnym masażu poczujesz głęboki relaks, odprężenie. 

Masaż ten z pewnością zaspokoi najbardziej wymagających miłośników masażu. 

Koniecznie zaplanuj weekend w ThaiSun SPA. Jest to namiastka Tajlandii w Warszawie.

12 sposobów na motywację do ćwiczeń
 Uroda,

12 sposobów na motywację do ćwiczeń

6 lutego, 2019

Motywacja jest błogosławieństwem dla tych, którzy trwają w regularnym treningu, a jej brak, przekleństwem tych, którzy nadal sfrustrowani siedzą na kanapie. Jak ją odnaleźć i jak nie stracić? Oto najlepsze sposoby, aby obudzić i podsycać w sobie zapał do ćwiczeń.

Impulsów do rozpoczęcia ćwiczeń fitness może być mnóstwo. Mogą nimi być chęć schudnięcia, marzenie o jędrnym ciele, lepszej kondycji, potrzeba podobania się innym, albo konieczność poprawienia stanu zdrowia. Aby osiągnąć zamierzony cel, sam impuls nie wystarczy. Ponieważ efekty treningu nie pojawiają się z dnia na dzień i trzeba na nie poczekać przynajmniej kilka tygodni, bardzo ważne jest, by potrafić przez dłuższy czas podsycać w sobie ogień mobilizujący do działania i wytrwałości. Jak tego dokonać? Oto kilka niezawodnych pomysłów na odnalezienie motywacji i jej podtrzymywanie, a także najgroźniejsi jej wrogowie i sposoby ich pokonania.

1. Miej przed oczami cel. Jak najczęściej wyobrażaj sobie siebie szczupłą, silną pełną energii, zdrową, zadowoloną z siebie. W ten sposób zaprogramujesz umysł na dążenie do celu i będzie ci o wiele trudniej zrezygnować z osiągnięcia tej fantastycznej wizji.

2. Krytycznie oceniaj swoje marzenia. Bardzo ważne jest, aby dążyć do realnego celu. Jeśli twoja figura to typowe jabłko, nawet morderczy trening nie sprawi, że staniesz się posiadaczką talii osy. Jeśli jesteś typem gruszki, nie wypracujesz wąskich bioder i szczupluteńkich ud. Masz do zgubienia 20 kg? Nie planuj, że pozbędziesz się ich w 2 tygodnie. Wyznaczaj sobie realne cele, takie, których osiągnięcie będzie jedynie kwestią czasu.

3. Bądź rozsądna. Zaplanuj treningi tak, aby nie dopuścić do przetrenowania. Nieustający ból mięśni i ciągłe zmęczenie z pewnością nie pomogą ci wytrwać w regularnych ćwiczeniach.

4. Nie trać czasu na eksperymenty. Stosuj wypróbowane metody ćwiczeń i trzymaj się ich tak długo, jak przynoszą dobre efekty. Gdy zobaczysz, że twoje działania dają widoczne rezultaty, z łatwością wytrwasz w dalszych staraniach.

5. Słuchaj profesjonalistów. Trener fitness i dietetyk z pewnością wiedzą lepiej, co powinnaś zrobić, aby osiągnąć swój cel. Wypowiedzi użytkowników różnego rodzaju forów internetowych traktuj z przymrużeniem oka – to co można tam wyczytać często sprawia, że prawdziwym fachowcom od fitnessu i żywienia włosy jeżą się na głowie.

6. Opracuj strategie opanowania sytuacji kryzysowych. Zawczasu pomyśl o tym, co może stanąć na przeszkodzie realizacji twojego celu. Zastanów się też jak radzić sobie w takich sytuacjach. Dzięki temu będziesz miała gotowe rozwiązanie, gdy twoje obawy się spełnią.

7. Ćwicz dla siebie. Gdy chcesz schudnąć dla ukochanego lub zadowolić rodziców, masz mniejsze szanse, że wytrwasz i osiągniesz cel. To ty jesteś dla siebie najważniejsza! Dlatego znajdź powody, dla których sama chcesz lub powinnaś zacząć ćwiczyć. To nie takie trudne. Aktywność fizyczna ma mnóstwo zalet: pozwala lepiej spać, poprawia koncentrację, uwalnia od stresu, zwiększa apetyt na seks, budzi kreatywne myślenie, poprawia słuch, usprawnia pracę jelit, dodaje energii, ułatwia rozstanie z nałogami, odchudza i ujędrnia ciało, poprawia samoocenę, dodaje wiary we własne możliwości. Wybierz z tej listy coś, co ty sama dla siebie chciałabyś osiągnąć. Gdy będziesz trenować dla siebie, łatwiej wytrwasz w regularnych treningach lub na diecie.

8. Rób to, co lubisz. Nie ma sensu zmuszać się do robienia czegoś, czego nie lubisz i nie polubisz. Wybieraj takie sporty, rodzaje aktywności i ćwiczenia, które sprawiają ci przyjemność. Przestaniesz się wtedy zżymać na samą myśl o treningu i zaczniesz traktować go nie jako przykrą konieczność, ale okazję do zrobienia czegoś przyjemnego.

9. Obserwuj postępy. Każdy utracony kilogram, dla osób odchudzających się, to powód do radości. Ciesz się swoimi sukcesami, nawet tymi małymi, bo każdy z nich jest krokiem, który zbliża cię do celu.

10. Rób notatki. Zapisuj swoje samopoczucie po treningu. Opisuj przypływ energii, przyjemne uczucie zmęczenia i świadomość, że udało ci się zrobić coś dobrego dla siebie samej. Gdy poczujesz, że tracisz ochotę na ćwiczenia, przeczytaj te zapiski. Z pewnością zapragniesz ponownie poczuć się tak dobrze, jak po poprzednich treningach.

11. Spraw sobie strój sportowy, który będzie nie tylko wygodny i ładny, ale też taki, w którym nie będziesz czuła się skrępowana. Chodzi zarówno o wygodę jak i dobre samopoczucie.

12. Zmień sposób myślenia. Zastanów się nad tym, jakie zajęcia są dla ciebie najważniejsze, takie, które po prostu musisz wykonać. Gdy poprzestawiasz priorytety tak, żeby ćwiczenia były w grupie spraw najważniejszych, trudniej ci będzie z nich rezygnować. Świat się nie zawali, gdy powiesz koleżance, że na wspólne zakupy pójdziesz z nią innego dnia, bo na dzisiaj masz zaplanowany trening.

Foto:Istockphoto.com

Czym są adaptogeny?
 Pielęgnacja,

Czym są adaptogeny?

29 sierpnia, 2018

Prawdopodobnie zdarzało Ci się już stosować naturalne medykamenty. Zielona herbata bogata w antyoksydanty, imbir na rozstrój żołądka lub czosnek na wzmocnienie odporności raczej nie powinny być Ci obce. Jednak ostatnio na radarach pojawiła się zupełna nowość. Tak właściwie nie zupełna, bo znana już wieki temu, ale od niedawna zaczęła być na nowo doceniana. Są nią adaptogeny.

Nie miałeś jeszcze okazji o nich słyszeć? W takim razie za chwilę zgłębisz fascynującą wiedzę. Na pewno nie pożałujesz.

Adaptogeny są ziołami, które pomogą Twojemu ciału zaadaptować się do stresu.

Stres dotyka nas w różnych sferach. Indukowany jest zarówno czynnikami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi. Adaptogenyuodparniająna stres, regulują reakcje stresowei minimalizują jego skutki. Są one zatem, bardzo pomocne, szczególnie dziś – w dobie napiętych terminów. 

Działanie adaptogenów przykuwa uwagę z wielu względów.

Po pierwsze ludzie coraz częściej starają się rezygnować ze współczesnych środków farmaceutycznych na rzecz naturalnych substancji, działających w zgodzie z organizmem. Natomiast przede wszystkim zasługują na zainteresowania, przez funkcję redukcji stresu, którego doświadczamy dziś więcej niż kiedykolwiek.

Pomyśl o tym…

Czas naszego snu się skrócił, otaczają nas media społecznościowe i technologie rozwijające się w błyskawicznym tempie. Środowisko, w którym żyjemy, sposób odżywiania czy sposób spędzania czasu zmieniają się, czego efektem jest rozwój chorób cywilizacyjnych. Przyspieszone tempo życia nakłada na nas coraz większą presję przez co odczuwamy chroniczny stres.

To po prostu dla nas za dużo.

Czy adaptogeny mogą nas uzdrowić? W pewnym sensie tak, ponieważ pomagają organizmowi przystosować się do wielu stresogennych czynników, a zbyt duży stres skutkuje problemami zdrowotnymi.

Czym są adaptogeny?

Termin „adaptogen” pochodzi od dr Nikolaia Lazareva, rosyjskiego naukowca, który po raz pierwszy użył go w 1947 roku, ale formalną definicję stworzył w 1968 roku dr. Isreal Brekham. Według niej adaptogen powinien spełniać następujące kryteria:

  • Być nietoksycznym dla przyjmującego.
  • Zwiększać odporość na czynniki stresogennefizyczne, chemiczne lub biologiczne
  • Wpływać nanormalizację funkcji fizjologicznychzaburzonych działaniem stresora

Innymi słowy adaptogen musi być bezpieczny, redukować reakcję organizmu na stres i wspierać zachowanie równowagi organizmu.

Dowiedzieć się czym są adaptogeny można w prosty sposób, analizując ich nazwę.

  • Adaptogeny od adaptacji, czyli przystosowywania się do panujących warunków.
  • Adaptogeny to substancje pomagające organizmowi normalnie pracować w nowych, nietypowych dla niego warunkach.
  • Zestresowane rośliny dla zestresowanych ludzi.

Co ciekawe, adaptogeny to głównie rośliny, które przystosowały się rozwoju w bardzo trudnych, “stresujących” warunkach, co czyni je tak potężnymi.  Następnie przekazują nam swoją siłę i zdolność przystosowania się.

Na przykład maca rośnie w trudnym klimacie i na dużej wysokości, podczas gdy rhodiola kwitnie w surowych i górzystych rejonach Azji.

Rośliny te mają wrodzone zdolności przystosowania się do stresu, które przekazują nam, abyśmy także mogli radzić sobie z trudnymi warunkami w zdrowszy sposób.

Dochodzimy do punktu dotyczącego pozyskiwania adaptogenów. Podobnie jak w przypadku olejków eterycznych, ważne jest, aby pozyskiwać adaptogeny wyhodowane tam, gdzie rosną naturalniei aby w miarę możliwości pozyskiwać je w sposób ekologiczny i zrównoważony.

Jeżeli źródło adaptogenów wykracza poza naturalne lokalizację ich moc może się osłabić, a właściwości zmienić. 

Jak działają adaptogeny?

Gdy wiesz czym są adaptogeny, zajmijmy się tym, jak działają.

David Hoffmann w swojej książce „Herbal Handbook” wyjaśnia, ich działanie w taki sposób:

“Adaptogen pozwala organizmowi uniknąć nadmiernego działania stresu i problemów nim spowodowanych poprzez przystosowywanie do prawidłowej pracy w niekorzystnych warunkach.Głównym punktem działania jest właśnie wspomaganie organizmu w radzeniu sobie ze stresem. Adaptogeny wydają się zwiększyć próg odporności na uszkodzenia poprzez wspomaganie nadnerczy i funkcji przysadki mózgowej. Wykazują także działanie normalizujące, zmieniające się w zależności od potrzeb ciała. Jest to powszechna a zarazem unikalna właściwość leków ziołowych”

Istnieje także biologiczne udowodnienie tych funkcji. Oto kilka informacji technicznych:

Korzystny efekt ochronny adaptogenów związany jest z regulacją homeostazy poprzez działanie kilku mechanizmów związanych z osią podwzgórze-przysadka-nadnercza oraz kontrolą kluczowych mediatorów reakcji na stres, takich jak białka opiekuńcze (np. Hsp70), aktywowane stresem kinazy białkowe (JNK1), czynnik transkrypcyjny DAF-16, kortyzol i tlenek azotu (NO).

Kluczowym punktem działania adaptogenów wydaje się być ich działanie regulujące na białko Hsp70 będące “czujnikiem stresu”, które odgrywa ważną rolę w przeżyciu komórek i apoptozie. Hsp70 hamuje ekspresję syntezy NO i oddziałuje z receptorami glukokortykoidowymi bezpośrednio oraz poprzez szlak JNK, wpływając w ten sposób na poziomy krążącego kortyzolu i NO. Zapobieganie wywołanego stresem wzrostu NO i związanego z tym spadku produkcji ATP, powoduje wzrost wydajności i wytrzymałości. Indukowany adaptogenem wzrost Hsp70 wyzwala wywołane stresem szlaki, w których pośredniczą JNK-1 i DAF-16, regulujące odporność na stres. Skutkuje to zwiększoną wydajnością psychiczną i fizyczną oraz, prawdopodobnie, zwiększoną długością życia.

Jest to nieco skomplikowane, ale w zasadzie sprowadza się do jednego zdania:

Adaptogeny chronią nas przed stresem i pomagają nam osiągnąć równowagę poprzez oddziaływanie na mediatory odpowiedzi na stres.

Jeśli zainteresował Cię temat adaptogenów, zapraszamy Cię na stronę naszej rodzimej firmy Mother’s Protect, na której dowiesz się więcej o tych unikalnych roślinach.

Jak przetrwać upał w mieście?
 Uroda,

Jak przetrwać upał w mieście?

4 sierpnia, 2018

Jak przetrwać upał w mieście?

Spójrz na termometr i dodaj do niej jeszcze co najmniej cztery stopnie – według synoptyków pogody, taka jest temperatura odczuwana w mieście. W asfaltowej dżungli upały znosić jest o wiele trudniej niż nad morzem, w parku czy lesie. Jeżeli nie chcesz, żeby palącesłońce psuło ci humoru, będziesz musiała dostosować się do klimatu. Mówimy jak.

Nie spiesz się z rozbieraniem się

Zrozumiałe jest, że w upalny dzień rano chcesz założyć jak najmniej ubrań, ale to nie zawsze jest tak pomocne, jak się wydaje. Lepiej wybierz lekka przewiewną sukienkę z długim rękawem.  Skóra będzie „oddychać” w naturalnej tkaninie, uzyska też naturalną ochronę przed słońcem. Zaufaj nam, w tym stroju będziesz czuć się wygodniej niż w krótkich spodenkach jeansowych i obcisłej koszulce. I zapomnieć o ciasnej bieliźnie z wkładką. Lepiej załóż cieniutko, nic ważącą bieliznę lub po prostu nie zakładaj biustonosza. Uważaj tylko, żeby to nie wyglądało wyzywająco!

Zmień rozkład dnia

Upał – to dobry powód, aby zmienić swój codzienny plan dnia. Ćwiczenia zaczynaj bardzo wcześnie rano, kiedy powietrze nie jest rozgrzane. Na lunch wyjdź po 14, kiedy promienie słoneczne nie będą już tak rażące. To samo dotyczy spotkań. Staraj się unikać spotkań w godzinach, kiedy jest największy upał. 

Jedz lody!

Latem nawet dietetycy nie odmawiają sobie porcji zdrowych lodów. Lody naprawdę są najprostszym i najszybszym sposobem, aby się ochłodzić. Tak długo, jak będziesz zajadać się sorbetem owocowym bez dodatków bez dodatków, a nie kremowe lody, szkoda dla sylwetki będzie minimalna.

Zepnij włosy 

Noszenie rozpuszczonych włosów w upal jest jak noszenie ciepłego szalika w temperaturze +30. Jeżeli nie lubisz spiętych włosów, przynajmniej zwiąż je podczas chodzenia po ulicy i rozpuść w klimatyzowanym pomieszczeniu. W przeciwnym razie ryzykujesz przegrzaniem się. A do tego posujesz stylizację: w upał włosy bardziej się puszą.

Pamiętaj o nawilżaniu cery, włosów, ciała. Postaw na kosmetyki naturalne. 

Mieszanka dobroczynnych składników w kosmetykach naturalnych to miks świeżych ekstraktów roślinnych, tłoczonych na zimno olejów i maseł, które zapewnią odpowiednią dawkę nawilżenia. Olejki eteryczne, witaminy, minerały i wody kwiatowe to cenny pokarm, który przez całą dobę odżywia skórę komórka po komórce. Sprawdź w naszym sklepie:


Zdjęcie: @VIVIANHOORN

4 ćwiczenia na super pośladki bez wychodzenia z domu
 Wellness

4 ćwiczenia na super pośladki bez wychodzenia z domu

25 lipca, 2018

Chcesz pochwalić się pośladkami w stylu Kardashianek, a ciężko Ci ruszyć się na siłownię? Koniec z wymówkami o braku czasu, drogich karnetach na siłownię czy braku pieniędzy na ciężarki. Nie potrzebujesz niczego specjalnego, żeby móc ćwiczyć pośladki w domu. Dzisiaj pokażemy Ci 4 ćwiczenia na super pośladki bez wychodzenia z domu!

Przysiady sumo z butelkami wody

Źródło: Pinterest.com

Wypełnij plastikowe butelki wodą lub piaskiem. Zastąpią Ci hantle. Możesz zacząć od tych półlitrowych, a z czasem sięgnąć też po większe półtora- lub dwulitrowe. Wybierz butelki, które mają ergonomiczny kształt, ułatwiający utrzymanie ich w dłoniach. Stań w szerokim rozkroku z dwiema pełnymi butelkami (najlepiej dwulitrowych) i zrób przysiad “sumo”. Biodra wypchnięte do przodu. Powoli zejdź do przysiadu. Powtórz 15 razy, robiąc dwie serie. To ćwiczenie pośladków w warunkach domowych sprawi, że poczujesz się jak na siłowni!

Przysiady z plecakiem

Źródło: Pinterest.com

Zwykły plecak sportowy to świetny zamiennik sztangi zarzuconej na barki. Wsadź do niego cokolwiek, co go obciąży, np. kamienie czy butelki z wodą. Stań w węższym, niż w przypadku przysiadów sumo, rozkroku z plecakiem na barkach i zejdź do przysiadu. Powtórz 12 razy, robiąc 3 serie. Ćwiczenia ze sztangą bez sztangi to już nie marzenie! Możesz zamienić swój dom w siłownię.

Ćwiczenie na pośladki z unoszeniem nogi

 

Źródło: Pinterest.com

 

Uklęknij i oprzyj dłonie na podłodze, dokładnie pod barkami. Napnij pośladek i unieś ugiętą lewą nogę tak, aby stopą celować w sufit. Wytrzymaj chwilę i opuść nogę (ale nie opieraj kolana na podłodze). Staraj się nie kołysać biodrami. Powtórz 10–12 razy najpierw jedną, potem drugą nogą. To domowe ćwiczenie pośladków możesz zrobić w każdych warunkach. Dodatkowo wzmocni Twoje plecy.

Ćwiczenie na pośladki z krzesłem

 

Źródło: Pinterest.com

 

Do tego ćwiczenia na pośladki w domowych warunkach potrzebne będzie Ci tylko krzesło. Połóż się na plecach i oprzyj pięty na krześle. Nogi powinny być lekko ugięte w kolanach, ręce ułożone wzdłuż tułowia. Unieś wyprostowane nogi w górę. Napnij brzuch i pośladki. Unieś biodra na tyle wysoko, aby tułów i udo utworzyły linię prostą. Wytrzymaj 3 sekundy i powoli opuść. Powtórz 10–12 razy.

Jeśli będziesz wykonywać tylko te 4 ćwiczenia co dwa dni, sumiennie i regularnie, już po miesiącu zobaczysz oszałamiające efekty. Poświęć pół godziny dziennie, a nie pożałujesz!

Sprawdź też:

Co je modelka na śniadanie?
Błędy, przez które nie chudniesz!
HYGGE, czyli 5 sposobów na szczęście!


Opracowanie: Marta Bijan

Jak zacząć biegać
 Uroda,

Jak zacząć biegać

15 maja, 2018

To tylko jeden mały krok. Wystarczy włożyć buty i przekroczyć próg domu. Jednak ten pierwszy, wydawałoby się niewielki krok, jest jak krok milowy, po którym
każdy kolejny będzie jak bułka z masłem. Mówią, że najtrudniejszą rzeczą w bieganiu jest zacząć biegać. Kiedy już wystartujesz pokochasz to robić, i nie będzie
dla Ciebie rzeczy niemożliwych.

Jak zacząć biegać? 

Mimo podzielonych opinii na temat biegania, tego czy bardziej szkodzi czy pomaga, najnowsze badanie potwierdzają kilka dobrych stron, dla których bezapelacyjnie warto zaryzykować. Wiele badań potwierdza teorię, że bieganie przynosi mnóstwo korzyści zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Regularny jogging może wydłużyć okres życia, zapobiegając osteoporozie, chorobom sercowo-naczyniowym i cukrzycy. Co więcej przypuszcza się, że intensywny i regularny trening biegowy poprawia funkcje mózgu. Ćwiczenia aerobowe mają bowiem zwiększać rozmiar hipokampa, czyli obszaru mózgu związanego z pamięcią i uczeniem się.  
Teraz już nie możesz odpuścić, ale spokojnie – podpowiadamy jak zacząć biegać i nie skończyć na dobre po pierwszej sesji

Cierpliwość – klucz do sukcesu w bieganiu.

Najlepszym sposobem na łagodny start, który nie zniechęci Cię do kolejnej pobudki i wskoczenia w dres jest chodzenie. Zamiast porywać się od pierwszego treningu na bieg zacznij od półgodzinnych szybkich spacerów. Chodzenie przygotuje mięśnie na biegowe obciążenia. Marsz skutecznie wzmocnij swoje ścięgna i stawy, dzięki czemu bez trudu i zakwasów wskoczysz płynnie w kolejny etap.  Pamiętaj żeby się nie spieszyć, twoje ciało musi mieć wystarczająco dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do nieustannych napięć. Etap chodzenia powinien trwać około dwóch tygodni. Na początek spaceruj mocnym, szybkim tempem około 30 minut, od dwóch do czterech razy w tygodniu. Kolejnym etapem jest marszobieg, na przemian 5 minut biegu i 5 minut marszu. Ten cykl powtarzaj przez kolejne dwa tygodnie. Jeśli już czujesz się gotowa na podjęcie ostatecznego wyzwania bezboleśnie przejdź do treningu opartego na nieprzerwanym biegu około 30 minut. Kluczem do osiągnięcia najlepszych rezultatów jest cierpliwość. Zanim zaczniesz pracować nad prędkością i tempem, musisz zbudować solidną wytrzymałość i siłę. 
Motywacja do biegania – jak się nie zniechęcić 

Przede wszystkim nie zakładaj nierealnych celów. Jeśli od początku będziesz nastawiać się na natychmiastowe rezultaty to równią pochyłą stoczysz się w treningowy dołek, a każde kolejny jogging będzie porażką i psychicznym zawodem. Małymi krokami wyznaczaj kolejne trasy i nieduże cele, które wiesz, że możesz bez ogromnego trudu osiągnąć. W pierwszy dzień nie oczekuj od siebie pokonania wielkich dystansów, ani dużej prędkości, sukcesem będzie wyjście z domu i wytrzymanie 30 minut marszu. Skoro nigdy nie biegałaś samo przekonanie się do zmian jest ogromną wygraną. Kolejne kroki przyjdą same, a płynnie utrudniając sobie zadanie z treningu na trening każdy z nich zakończysz małym sukcesem. Nie lekceważ też siły liczb. Rozpisz sobie dokładny plan miesiąca, a założone cele w sumie staną się większe. Na przykład planując etapy startu pomyśl, że to 4 tygodnie treningów, po 3 razy w tygodniu, razem daje 12 pełnych sesji. Robi wrażenie!  
Technika biegania – pracuj nad swoim stylem

Ilu biegaczy tyle sposobów. Styl biegania jest jak linie papilarne – indywidualny i dostosowany do trenującego. Kluczem jest pozostać zrelaksowanym trzymając odpowiednią postawę. Odpowiednio ustawiona i rozluźniona w wybranych partiach sylwetka gwarantuje mniejszy nacisk i mniejsze obciążenia stawów, niwelując ryzyko obrażeń i zwiększając efektywność. Tym samym biegasz dłużej przy mniejszym wysiłku. Podczas biegu trzymaj klatkę piersiową wysuniętą do góry, i ramiona natomiast rozluźnione, puszczone naturalnie w dół. Twoje stopy powinny unosić się nie za wysoko, pozostając pod twoimi biodrami. Unikaj pochylania tułowia do przodu skutkującego obciążeniami części lędźwiowej kręgosłupa. Nie ściągaj mięśni rąk i nie poruszaj nimi na siłę, same zaczną pracować w przód i w tył, wystarczy, że utrzymasz łokcie ugięte na wysokości pasa bez zbędnego napięcia. Wsłuchaj się uważnie w swoje ciało, obserwuj kroki, jeśli brzmią ciężko, spróbuj nie przeciążać stóp lądując w inny sposób, aby kroki stały się miękkie i sprężyste.
Rozgrzewaj mięśnie przed bieganiem – unikaj urazów

Uzupełniaj swoją joggingową rutynę o ćwiczenia rozciągające. Poza sesjami biegania wybierz się czasami na basen, jogę czy pilates. Nie rozpoczynaj treningu na zimnych mięśniach, to prosta droga do nabawienia się bolesnych urazów, które uziemią Cię na kilka dobrych dni a nawet tygodni. Aby bezboleśnie przetrwać bieganie pracuj przede wszystkim nad mięśniami pośladków oraz brzucha. Ćwiczenia przed oraz kontrolowanie i napinanie ich podczas biegu ułatwi Ci utrzymywanie najlepszej postawy ciała. Kiedy mięśnie pośladków są wzmocnione i pracują prawidłowo, przyspieszają twoje tempo, utrzymując jednocześnie kontrolę nad całymi nogami. Natomiast napięte mięśnie brzucha ułatwią Ci  utrzymywanie równowagi oraz prostej sylwetki.


Opracowanie: Maja Nowakowska