Uczymy się samodzielności
 Macierzyństwo,

Uczymy się samodzielności

24 maja, 2015

Nadeszła chwila, by nasze dziecko stało się samodzielne. Jak mu w tym pomóc? Co zrobić, by w przedszkolu nie musiało prosić wychowawcy o wszystko: o zasznurowanie butów, podtarcie pupy, założenie pidżamy? By samo umiało korzystać z ubikacji i umywalki, potrafiło zapiąć guziki i zjeść zupę tak, by nie chodzić cały dzień w mokrej bluzie? 

Eliza Dolecka

Obowiązki są przyjemnością

Z natury dzieci skłonne są uważać, że ubieranie się, mycie zębów, sprzątanie swoich rzeczy to pasjonujące i świadczące o dorosłości zajęcia. Większość z nas niestety nie jest w stanie nie popełniać błędów i wychować dziecka tak, żeby zawsze było gotowe do współpracy. Jeżeli jednak uwierzycie w to, że większość dzieci woli być pomocna niż nie, prawdopodobnie nie zniechęcicie ich do wykonywania obowiązków domowych niewłaściwym podejściem.

Nie można oczekiwać od dziecka, że zawsze będzie traktowało obowiązki z całą odpowiedzialnością – nie stać na to nawet dorosłych! Jeśli czasem trzeba przywoływać malucha do porządku, pamiętaj, by zrobić to z poszanowaniem jego godności. Nie może zabraknąć Ci cierpliwości, a ton, jakim zwracasz się do małego człowieka, zawsze powinien być miły i życzliwy. Napastliwy, oskarżycielski ton nie zachęca do wykonywania pracy. Warto wykonywać obowiązki razem z dzieckiem, zwłaszcza gdy jest bardzo małe, traktując wszystko, co robicie, jako zabawę.

Podstawowe porządki:

  • sprzątanie pokoju i zabawek
  • odwieszanie ubrań do szafki
  • wrzucanie brudnych rzeczy do kosza
  • rozwieszanie wypranego ubrania na nisko zawieszonym sznurku n wkładanie brudnych naczyń do zmywarki lub zlewu
  • wyjmowanie zakupów n układanie rozrzuconej prasy itp.

 

Samodzielne ubieranie się

 

W wieku około 2 lat dzieci całkiem dobrze radzą sobie z rozbieraniem się. I z całą powagą przystępują do ubierania się. Wkładają na siebie różne części ubrania, najczęściej zaplątując się w nie. Około 4-5 roku życia zaczynają radzić sobie z bardziej skomplikowanymi czynnościami, jak sznurowanie bucików czy zapinanie guzików.

Okres od 2 do 5 roku życia wymaga od rodziców dużego taktu. Jeżeli nie pozwolisz dziecku wykonywać samodzielnie czynności, z którymi już sobie radzi, nie będzie zadowolone. Dziecko ma teraz przyjemność uczenia się poprzez zabawę i jeżeli mu to uniemożliwisz, straci na to ochotę. Ale tak jak we wszystkim, w motywowaniu malucha trzeba znaleźć równowagę. Jeżeli dziecko, próbując ubrać się samodzielnie, nie będzie umiało sobie poradzić, rodzic lub wychowawca w przedszkolu powinni mu pomóc. W żadnym razie nie wolno malucha krytykować! Inaczej dziecko zniechęcone niepowodzeniem będzie sfrustrowane. Trzeba zrobić wszystko, żeby niedostrzegalnie pomagać i wspierać malca we wszystkich jego próbach. Nie wyprzedzać, nie ponaglać, nie pouczać, tylko umiejętnie i dyskretnie wspierać. Można częściowo ściągać skarpetki – dalej już pójdzie gładko. Można kupować buciki zapinane na rzepy, podsuwać tę część garderoby, którą powinno się założyć w pierwszej kolejności. A sobie zostawić najbardziej skomplikowane czynności, zachęcając malca, by wziął się za te łatwiejsze.

Gdy dziecko czuje, że działamy razem z nim, a nie wbrew niemu, jest chętne do współpracy.

Obowiązki domowe i przedszkolne:

  • podawanie i odnoszenie nietłukących się naczyń podczas przygotowywania wspólnych posiłków
  • składanie prześcieradła
  • podlewanie roślin
  • opiekowanie się zwierzętami – np. szczotkowanie psa czy karmienie rybek w przedszkolu
  • organizowanie zabawy z młodszymi dziećmi itp.

Sprzątanie własnych rzeczy

 

Gdy dziecko jest jeszcze małe, mamy starają się jak najszybciej posprzątać pokój po całodniowej zabawie. A może warto składanie zabawek potraktować też jako zabawę? Postarać się w małym piracie rozbudzić chęć do robienia razem czegoś wyjątkowego, za co mogą zabierać się tylko „duzi”? „Kwadratowe klocki ustawimy tu – będzie to statek dla piratów, a tu zrobimy garaż i wszystkie samochodziki pójdą spać”. Do 4-5 roku maluch wyrobi w sobie nawyk sprzątania swoich rzeczy i polubi to. A dla Ciebie to jeden obowiązek mniej. Z czasem dziecko nauczy się samo sprzątać bez przypominania. Ale gdy poprosi o pomoc, przyłącz się z entuzjazmem, niech nie zauważy, że to nieatrakcyjne zadanie!

Gdy powiesz do trzylatka: „Teraz sprzątnij swoje rzeczy”, nie będzie zachwycony. Prawdopodobnie poczuje się obarczony zadaniem, które wykracza poza jego możliwości, a i przekora, tak charakterystyczna dla tego wieku, da o sobie znać. Trudno Ci będzie namówić go do pracy i niewykluczone, że wieczór zakończy się łzami. Gdy natomiast zaproponujesz, że zrobicie to razem, zobaczysz, że przyjmie to pełen entuzjazmu!

Zadania specjalne:

  • samodzielne drobne zakupy, np. biletów na autobus czy ulubionego magazynu dla dzieci w kiosku (oczywiście w Twojej obecności!)
  • odpowiedzialne zadanie podczas pieczenia tortu – np. przygotowanie produktów czy mieszanie ciasta
  • szykowanie lub pakowanie prezentów
  • mycie rączek młodszej siostrzyczce itp.

Mały maruda

 

Rutynowe ponaglanie, poszturchiwanie, pokrzykiwania, pogróżki – któż z nas nie przerabiał tego porannego scenariusza? Poranny pośpiech i stres są twoimi wrogami i nie wychodzą na dobre żadnym wysiłkom wychowawczym. Od teraz przyrzeknij sobie, że nie będziesz więcej wpadać w takie tarapaty. Marudne dziecko nie przyszło takie na świat. stało się takie stopniowo, zapewne w wyniku nieustannego popędzania („Pośpiesz się z tym ubieraniem!”, „Za 5 minut wychodzimy!”). Twierdzisz, że musisz przypominać, krytykować, ponaglać, bo inaczej nic nie będzie zrobione? To błędne koło, które zaczyna się od nas, rodziców, zwłaszcza tych tak zapracowanych, że nie uwzględniają powolnego tempa dziecka i nie dają mu dość czasu na wykonanie oczekiwanych czynności. W pierwszych latach życia dziecka, gdy nie potrafi ono wywiązywać się z otrzymywanych poleceń, należy pokierować nim przy codziennych zajęciach. Jednak kiedy dziecko trochę podrośnie i jest już bardziej samodzielne, rodzice powinni jak najprędzej zniknąć ze sceny ale włączyć się, jeżeli malec zaczyna tracić kontrolę i zapominać o różnych rzeczach. Warto spóźnić się czasem (ale rzadko) do przedszkola lub do kina – wtedy dziecko samo poczuje konsekwencje i na przykład zobaczy, że spotkała je przykrość. Dzieci nie lubią czegoś przegapić i boleją nad tym bardziej niż rodzice. To główny motyw pobudzający aktywność.

Dziecko ma prawo się ubrudzić

Małe dzieci ciągle się bawią i ciągle się brudzą. Turlają się w trawie, kopią tunele w piasku, wyciskają rękami błoto. Gdy mają okazję robienia tych wspaniałych rzeczy, rozbudzają w sobie aktywność, wyobraźnię, nabierają pogody ducha. Maluch ciągle ostrzegany przed zabrudzeniem ubranka będzie się czuł skrępowany. Gdy przywyknie do lęku przed ubrudzeniem się, stanie się ostrożny i pod innymi względami. Nie oznacza to, że powinno się dziecku pozwalać na wszystko. Ale ingerując nie wolno straszyć go czy rozbudzać w nim niechęci do tego, co robi. W zamian można mu zasugerować coś innego: gdy, dajmy na to, chce robić babki z piasku, poprośmy, by się najpierw przebrało!

Dobre maniery…

…przychodzą z czasem w sposób naturalny. Uczenie dziecka, by mówiło „dzień dobry” i „do widzenia”, nie rozwiązuje sprawy. Najważniejsze, by darzyło ludzi sympatią. Gdy tego nie czuje, trudno nauczyć je nawet powierzchownych manier.

Druga ważna rzecz to unikanie sytuacji, w których dziecko mogłoby odczuwać skrępowanie czy niepokój przy obcych osobach. Chętnie przedstawiamy dziecko odwiedzającej nas osobie, zmuszając je do przywitania się. Z reguły maluch czuje się w takiej sytuacji zakłopotany, zaczyna kulić się w sobie, gdy tylko zobaczy, że rodzic z kimś się wita, bo wie, że zaraz przyjdzie kolej na niego.

W pierwszych 3-4 latach życia, kiedy dziecko potrzebuje trochę czasu, żeby ocenić nieznajomego, należy tak kierować rozmową, by raczej odwracać uwagę gościa od dziecka. Maluch poobserwuje sytuację, a potem pewnie wtrąci swoje zdanie, typu: „Woda w ubikacji zalała całą podłogę”. I jest to spontaniczny wyraz zainteresowania się gościem. Jeśli to pozytywne nastawienie utrwali się, maluch wkrótce nauczy się, jak okazywać sympatię w bardziej konwencjonalny sposób.

Najważniejszą sprawą jest dorastanie w rodzinie, w której panuje atmosfera delikatności, ciepła. Kiedy maluch słyszy, że rodzice, zwracając się do siebie, często używają słów „dziękuję”, „proszę”, w naturalny sposób przyswaja sobie serdeczność obejścia.

Oczywiście należy uczyć też serdeczności i delikatności. Wyczuwając życzliwość ze strony rodziców, dzieci będą dumne, że się uczą. Dzieci też oczekują od rodziców, że zostaną nauczone, jak być lubianymi. Aprobata, z jaką się spotykają, rozbudza w nich życzliwy stosunek do innych.

Co możesz zrobić, by twoje dziecko było kochane przez nauczycieli

  • bądź punktualna – nie spóźniaj się do przedszkola
  • bierz udział we wszystkich zebraniach rodziców
  • bierz udział we wszystkich ważnych uroczystościach
  • nigdy nie krytykuj nauczyciela w obecności dziecka
  • wspieraj grupę przedszkolną dziecka – przynoś książki, kolorowani, kredki
  • wykazuj się inicjatywą
Obowiązkowy, wakacyjny zestaw dla małego podróżnika
 Macierzyństwo,

Obowiązkowy, wakacyjny zestaw dla małego podróżnika

3 lipca, 2018

Zbliżają się upragnione przez wszytskich wakacje! To oznacza rozpoczęcie sezonu na letnie wypady. Warto już powoli kompletować wyprawkę. Ręczniki, zabawki, kremy ochronne, lekarstwa… O czym jeszcze warto pamiętać pakując małego podróżnika na wakacyjny wyjazd? Poniżej przedstawiamy niezbędnik, który pomoże rodzicom w przygotowaniu pomocniczej listy rzeczy do zabrania na wyczekiwany urlop w przedwakacyjnym rozgardiaszu.

Dokumenty ważna sprawa

Jest kilka rzeczy, o których powinien pamiętać rodzic, przygotowując dziecko do wakacyjnej podróży. Przede wszystkim, wybierając się na wakacje z dzieckiem, pamiętaj o zabraniu niezbędnych dokumentów malucha m.in. książeczkę zdrowia, zaświadczenie o ubezpieczeniu zdrowotnym czy legitymację szkolną. Jeśli planujecie wyjazd zagraniczny, odpowiednio wcześniej zatroszcz się o wyrobienie tymczasowego dowodu osobistego lub paszportu dziecka. Nie zapomnij również o zapisaniu danych kontaktowych do hotelu lub pensjonatu do którego się wybieracie.

Ubrania i środki higieny

Wybierając ubrania na wyjazd, warto wybrać te, które nie wymagają prasowania. Pogoda bywa kapryśna, dlatego weź pod uwagę cieplejsze i chłodniejsze dni. Koniecznie zapakuj zestawy zapasowych ubrań, na wypadek pobrudzenia, tak byś podczas wakacji nie musiała prać. Na wszelki wypadek dopytaj, czy istnieje taka możliwość w miejscu, do którego się wybieracie. Organizując wakacyjny bagaż malucha koniecznie zapakuj środki higieny w tym: szampon, mydło, pastę i szczoteczkę do zębów, chusteczki nawilżane oraz ręczniki. Nie zapomnij o wygodnych butach i klapkach, w których dziecko możne wejść pod prysznic lub pójść na plażę.

Lekarstwa i apteczka

Choroba potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Na wszelki wypadek skompletuj apteczkę, która z pewnością przyda Ci się podczas wakacyjnych wyjazdów. Nie zapomnij również o plastrach na niespodziewane otarcia, bandażach i jałowych gazikach. Aby uniknąć poparzenia słońcem i pogryzienia przez owady, do apteczki nie zapomnij również włożyć kremu z wysokim filtrem i środkiem odstraszającym komary. W przypadku, gdy wiesz, że Twoje dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną, koniecznie zaopatrz się w aptece w tabletki, takie jak Aviomarin, które skutecznie przeciwdziałają nudnościom i wymiotom, łagodząc nieprzyjemne objawy choroby. Nie zajmą zbyt wiele miejsca, a pozwolą uniknąć gorączkowego szukania najbliższej apteki.

Zabawa to podstawa!

Przygotowując dziecko na wyjazd nie zapomnij o zabawkach. W podróży z pewnością przydadzą się kolorowanki, bajki, czy różnego rodzaju gry podróżne. Aby dzieckosię nie nudziło zapewnij mu rozrywki intelektualne np. grę w kółko i krzyżyk. Podczas wakacji świetnie sprawdzą się także drewniane klocki w worku, wiaderko i łopatka, którebez problemu zabierzesz na plaże i zapewnisz dziecku moc atrakcji. Jeśli na wakacje wybierasz się samochodem, możesz zabrać ze sobą również rowerek dla dziecka. Jeśli jednak zdecydowałaś się na podróż samolotem, weź pod uwagę komfort dziecka i zapakuj maluchowi ulubioną przytulankę, która doda mu otuchy.

Bądź Rodzicem – SuperBohaterem w Waszej wspólnej podróży!

Sprawdź też:

Wakacje z dzieckiem – jak się przygotować?
7 rodzinnych zabaw na majówkę
Dieta dziecka na 5+

Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie
 Macierzyństwo,

Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie

3 lipca, 2018

Wspaniałym miejscem na weekendowy rodzinny wypad jest Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, które jest jedną z najbardziej atrakcyjnych miejscowości gminy Ruciane- Nida.

Jest to niewielka osada leśna, do której można trafić jadąc drogą z Mrągowa do Rucianego, przez Piecki. W niewielkiej odległości od Kadzidłowa płynie malownicza rzeka Krutynia, uważana za najładniejszy szlak kajakowy w Polsce, zaś dodatkową atrakcją są pobliskie jeziora: Kołowin, Mokre i Bełdany. Nie ma co ukrywać – do Kadzidłowa najłatwiej jest dostać się samochodem. Jednak miłośnicy jazdy na rowerze również nie będą zawiedzeni – przez miejscowość biegnie ścieżka rowerowa – Pętla Wojnowska.

O atrakcyjności tego miejsca decyduje fakt, że leży ono na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego i kompleksu lasów Puszczy Piskiej. To właśnie tu, na obszarze 100 ha, mieści się prywatny Park Dzikich Zwierząt, nazywany „polskim safari”. Został on założony przez zoologa, dr Andrzeja Krzywińskiego który zgromadził tu wiele gatunków dzikich zwierząt. I to one sprawiają, że to miejsce jest wyjątkowe. Turyści mogą zobaczyć zwierzęta z bliska, a nawet je pogłaskać, co z pewnością jest nie lada przeżyciem dla każdego malucha. Zwierzęta żyją tu w naturalnym (lub zbliżonym do niego) środowisku, a zwiedzający mają z nimi bezpośredni kontakt- można wchodzić do niektórych zagród i karmić je. Żyją tu sarny, jelenie, daniele, wilki, bizony, żurawie, bobry, koniki polskie, dziki, oraz przeróżne ptaki. Dostępny na miejscu przewodnik opowie wszystko na temat zwyczajów mieszkańców Parku.

Placówka jest otwarta przez cały rok, od godziny 9.00 aż do zmierzchu. Wejście do Parku płatne.

Będąc w Kadzidłowie, koniecznie trzeba wstąpić do „Osady kulturowej”, która w 2004 roku została wpisana do rejestru zabytków. W jej skład wchodzą drewniane budynki – tradycyjne mazurskie chałupy, przeniesione tu z różnych miejsc. W najstarszej z nich (z początku XIX wieku) mieści się muzeum.

Wakacje z dzieckiem
 Macierzyństwo,

Wakacje z dzieckiem

2 lipca, 2018

Przedszkolak to już niezły kompan urlopowy. Znacznie lepiej niż młodsze dzieci znosi zmianę klimatu, wahania temperatur czy obcą kuchnię. Nie oznacza to jednak, że kilkulatek może jechać wszędzie i z każdej formy wakacji będzie zadowolony. Jeśli chcesz dobrze wypocząć, musisz pamiętać o jego potrzebach.

Na ryby? Na grzyby? A może w góry?

Ze zdrowym dzieckiem – właściwie wszędzie tam, gdzie was oczy poniosą. Jeśli jednak zamierzasz zasadniczo zmienić środowisko, np. z centralnej Polski wyjechać nad morze lub w góry, pamiętaj, że idealny urlop powinien trwać trzy tygodnie. Ludzki organizm, nawet osoby dorosłej, a co dopiero wrażliwego dziecka, potrzebuje bowiem trochę czasu, by oswoić się z nowymi warunkami i dopiero potem można w pełni korzystać z dobrodziejstw wyjazdu.

Kraj czy zagranica?

To zależy przede wszystkim od twoich możliwości finansowych, znajomości języka obcego i tego, jak bardzo egzotyczny wypoczynek planujesz. W cywilizowanym kraju zachodnioeuropejskim na pewno nic złego wam nie grozi, ale już na Wschodzie, w Azji czy Afryce, bywa różnie. Pamiętaj, że na obczyźnie, tak samo jak w domu, twoja pociecha może potrzebować opieki pediatry, zwłaszcza, że dziecko zetknie się z zupełnie obcą mu florą bakteryjną, na którą nie jest odporne. Gdy wyjeżdżasz na własne konto, a nie ze zorganizowaną grupą, do ciebie należy znalezienie lekarza i wyjaśnienie mu na przykład, czym zatruł się malec albo co dokładnie mu dolega. Gdy za zapewnienie opieki medycznej i inne sprawy odpowiada przewodnik wycieczki i tak nie masz zazwyczaj takiego poczucia komfortu, jak we własnym kraju. Daleko od domu nie tak łatwo nagle zrezygnować z pobytu, gdy twój kilkulatek źle znosi upały, okazało się, że klimatyzacja nie działa, a stan sanitarny ośrodka pozostawia wiele do życzenia. Dorośli jakoś się przemęczą, dzieciom do szczęścia nie wystarczy ciepłe morze.

Kurort czy odludzie?

Wbrew pozorom odpowiedź nie jest taka prosta. Wprawdzie hałas i tłumy nie sprzyjają odpoczynkowi, jednak kilkulatek potrzebuje wielu wrażeń, zatem w kompletnej ciszy, na odludziu, zwłaszcza, gdy nie dopisze pogoda (a z tym zawsze trzeba się liczyć) pociecha może zwyczajnie się nudzić. Zatem warto poszukać ośrodka, w którym na pewno będzie mieć towarzystwo rówieśników. Lepiej wybrać mało znaną miejscowość, jednak w pobliżu większej, do której można organizować wypady w gorszą pogodę. W wyszukiwaniu ciekawych miejsc pomogą tubylcy ale i przewodniki turystyczne, np. „Polska z dzieckiem” Pascala.

  • Niemal zawsze sprawdzają się gospodarstwa agroturystyczne. Dla małego mieszczucha bliskość zwierząt hodowlanych to niezwykła atrakcja, często większa niż wesołe miasteczko.
  • Ze względu na komfort na namiot raczej jeszcze za wcześnie, nawet na dobrze wyposażonym polu. Dziecko w nowym otoczeniu, aktywne przez cały dzień, powinno mieć zagwarantowaną ciepłą kąpiel w bieżącej wodzie i możliwość odpoczynku w wygodnym łóżku.
  • Zastanów się nad wykupieniem wyżywienia, a przynajmniej śniadań i obiadów. W praktyce często wychodzi taniej, niż jedzenie od przypadku do przypadku. Regularne posiłki dla przedszkolaka to ważna rzecz. Dorośli na wakacjach często jedzą cokolwiek, o różnych porach. Dzieciom to na pewno nie służy. Domowe obiady za kilka-kilkanaście złotych można znaleźć niemal w każdej miejscowości.

W podróży

Kilkuletnie dzieci podczas kilkugodzinnej jazdy bywają upiorne. Trudniej się z nimi podróżuje niż z niemowlakami, które zazwyczaj usypia warkot samochodu czy stukot kół. Dlatego warto się solidnie przygotować do drogi:

  • Najlepiej podróżować nocą lub wyruszyć wczesnym rankiem. Jest szansa na to, że dziecko się jednak prześpi. Poza tym unikniecie podróży w skwarze. Przyda się jasiek i kocyk,
  • wygodne, przewiewne ubranie z naturalnych tkanin to konieczność, jeśli chcemy, by malec dobrze zniósł trudy wyprawy. Buty najlepiej zdjąć lub zastąpić kapciami,
  • ulubiona muzyka dziecka, 2-3 książeczki, przytulanka i pomysły na zabawy, które nie wymagają dodatkowego sprzętu, np. zgaduj-zgadula – w to trzeba się wyposażyć,
  • kredki zostają w domu, bo łatwo wyjąć sobie oko podczas ostrego hamowania,
  • zabieramy mokre i suche chusteczki, dużo napojów, najlepiej w plastikowej butelce z dzióbkiem, by dało się z niej pić podczas jazdy i coś do schrupania.

Plażowy niezbędnik przedszkolaka

  • czapka z daszkiem lub kapelusz z rondem, by zasłonić głowę i część twarzy,
  • krem dla dzieci z filtrem UV 35-60 (w zależności od karnacji i czasu, jaki spędzicie na słońcu),
  • napoje – im więcej tym lepiej,
  • koszulka bawełniana, by chronić przynajmniej przez pierwsze dni plecy przed poparzeniami,
  • łopatki, wiaderka, piłka.

Pamiętaj: Słońce jest najbardziej szkodliwe między godziną 11.00 a 15. 00. W tym czasie lepiej go unikać – pozostać w cieniu, zaplanować posiłek, czy nawet zabawy pod dachem.

5 rzeczy, o które warto zadbać, aby dziecko dbało o zęby podczas wakacyjnych wyjazdów
 Macierzyństwo,

5 rzeczy, o które warto zadbać, aby dziecko dbało o zęby podczas wakacyjnych wyjazdów

20 czerwca, 2018

Jak nauczyć dziecko dbać o zęby?

Wakacyjne wyjazdy bez rodziców sprzyjają dziecięcej niezależności. Dotyczy to także samodzielnego dbania o higienę jamy ustnej. Aż 73%[1]pytanych mam deklaruje, że wie w jaki sposób ich pociecha dba o zęby poza domem. Jednak czy można mieć pewność, że dziecko robi to prawidłowo? Ekspert radzi, o co zadbać, aby pomóc dziecku w dbaniu o zęby, gdy mamy lub taty nie ma w pobliżu.

Anita Walczak, ekspert marki Dentisal, dyplomowana higienistka stomatologiczna z bogatym doświadczeniem w pracy z małymi pacjentami, Prezydent Polskiej Akademii Profilaktyki Stomatologicznej – Z mojego doświadczenia wynika, że dzieci nie tylko niedokładnie wykonują czynności związane z higieną jamy ustnej, ale bywa też, że zupełnie o nich zapominają, lub – korzystając z mylnie pojętej wakacyjnej wolności, świadomie ich unikają. Dbania o zęby letnia przerwa nie dotyczy, bo szkodliwe bakterie, które przyczyniają się do powstawania ubytków też jej nie mają. Jednym z czynników sprzyjających niebezpiecznej aktywności tych bakterii jest długi czas zalegania pokarmu w jamie ustnej. Jeśli zatem, np. po zjedzeniu ulubionych, wakacyjnych przysmaków, dziecko nie zadba odpowiednio o zęby, zwłaszcza wieczorem – gdy organizm wydziela mniej oczyszczającej je śliny, może w efekcie wrócić z wypoczynku z nowymi ubytkami. 

Ekspert wymienia 5 rzeczy, o które trzeba zadbać jeszcze przed wyjazdem dziecka:

  1. Wizyta u specjalisty. Zacznijmy od wcześniejszej wizyty u specjalisty: stomatologa lub higienistki stomatologicznej. Dzięki temu, w razie ewentualnych problemów będzie czas na reakcję jeszcze przed planowaną wycieczką. 
  2. Wspólna, wieczorna higiena jamy ustnej. Zwróćmywiększą uwagę na to, w jaki sposób podczas wieczornych rytuałów dziecko wykonuje poszczególne czynności związane z higieną jamy ustnej. To dobry moment, aby skorygować jego ewentualne niedociągnięcia. 
  3. Odpowiednia ilość płynów. Mimo że nie będziemy mogli kontrolować diety dziecka postarajmy się uczulić je, by podczas wyjazdu wypijało odpowiednią ilość płynów, bo wspomaga to m.in. wydzielanie śliny. 
  4. Zabawny zegar, który odlicza czas mycia zębów.
  5. Zadbajmy,żeby w kosmetyczce dziecka nie zabrakło odpowiednich przyborówdo higieny jamy ustnej. Niech będą dla dziecka atrakcyjne, kolorowe – np. ozdobione postaciami z ulubionych bajek czy filmów, dzięki temu chętniej po nie sięgnie. 

Dodatkowe wsparcie dziecięcej samodzielności 

Jeśli chcemy dodatkowo wspomóc ochronęzębów dziecka, to warto, aby w plecaku podróżnym znalazło się opakowanie pastylek zawierających szczep bakterii Streptococcus salivarius M18.Skuteczność działania tego szczepu potwierdzają badania naukowe.[2]Wykazano m. in., że kolonizując w nocy jamę ustną może on pomóc zredukować płytkę nazębną nawet o 50%, a także nawet ponad 3-krotnie zwiększyć szansę na uniknięcie nowych ubytków.[3]

Jedynym produktem na rynku, który zawiera wspomniany przez eksperta dobroczynny szczep Streptococcus salivarius M18 jest Dentisal. To suplement diety, przeznaczony dla wszystkich dzieci powyżej 3. roku życia oraz osób dorosłych, w celu uzupełnienia codziennej higieny jamy ustnej.Jego zastosowanie jest bardzo proste– wystarczy, aby dziecko przed snem, po wieczornym umyciu zębów, ssało przez ok. 5 min pastylkępreparatu, która ma lubiany, truskawkowy smak. Ważne też, by potem już nic nie jadło ani nie piło. W ten prosty sposób dobroczynny szczep będzie mógł skolonizować skutecznie jamę ustną dziecka, podczas gdy nasza pociecha będzie odpoczywać po pełnym atrakcji dniu.

Dentisal zawiera szczep Streptococcus salivariusM18 oraz witaminę D.

 *Witamina D pomaga w utrzymaniu zdrowych zębów. Suplementy diety nie mogą być stosowane jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Należy pamiętać, że zrównoważony sposób żywienia i zdrowy tryb życia mają istotne znaczenie.

 

 

 

 

JAK WYBRAĆ OBÓZ JĘZYKOWY DLA DZIECKA
 Czas z dzieckiem,

JAK WYBRAĆ OBÓZ JĘZYKOWY DLA DZIECKA

22 maja, 2018

Jak wybrac zagraniczny obóz językowy? Gdzie wysłać dziecko na wakacje?

Zbliżają się wakacje, zatem pora zaplanować wypoczynek dla naszych pociech! Jest to wyjątkowy czas, w którym dzieci mogą nie tylko odpocząć, ale również poznać świat. Zagraniczny obóz językowy gwarantuje nie tylko wspaniałe wspomnienia, ale umożliwia też naukę języka obcego. Szczególnie, że dzieci często znają już podstawy, ale ciężko im się przełamać i w praktyce nie mówią. Dlaczego zagraniczny kurs sprawia, że nawet nieśmiałe dzieci zaczynają komunikować się w obcym języku? Jak na przestrzeni lat zmieniły się preferencje dzieci i rodziców, jeśli chodzi o wybór wakacji?

GDZIE JECHAĆ NA WAKACJE Z ANGIELSKIM?

Najwięcej kursów językowych odbywa się w Wielkiej Brytanii; młodzież wyjeżdża do Londynu, Brighton, Camber Sands, Hastings Oxfordu czy Edynburga. Hitem są też wyjazdy do Los Angeles, gdzie młodzież oswaja się z amerykańskim akcentem podczas zwiedzania Hollywood, Las Vegas czy Wielkiego Kanionu. Miłośnicy ciepłych krajów wolą naukę angielskiego na Cyprze lub Malcie. – Kiedyś 70% kursantów wybierało Wielką Brytanię, ale od kilku lat jest boom na Maltę, gdzie angielski też jest językiem urzędowym, a po nauce można cieszyć się plażą, słońcem, a nie jest wciąż tam bardzo drogo – tłumaczy Joanna Bernacka, z działu turystyki edukacyjnej Almaturu.

Angielskiego można uczyć się również w Polsce, na obozach są native speakerzy. Dzięki programowi English Wave Summer młodzież ma stały kontakt z językiem, a program stworzony jest przez doświadczonych metodyków.

Oprócz obozów z językiem angielskim często wybierany jest również niemiecki. Miłośnicy Goethego mogą uczyć się języka w Berlinie i w Wiedniu.

DLACZEGO WARTO UCZYĆ SIĘ JĘZYKA PODCZAS WAKACJI?

– Zdecydowanie zagraniczne kursy językowe gwarantują najefektywniejszą naukę języka. Przebywanie w środowisku, w którym dany język jest powszechnie używany, pomaga przełamywać bariery w mówieniu, wyłapywać akcent oraz osłuchiwać się z nim. Dodatkowo dziecko uczy się nie tylko sztywnych, podręcznikowych zwrotów, ale również języka potocznego, a motywacją do nauki jest chęć poznania i zrozumienia nowych przyjaciół. Nasza doświadczona kadra zjadła zęby na uczeniu języka i doskonale wie jak przekonać dzieci, żeby mówić, mówić, mówić – tłumaczy Joanna Bernacka.

Zagraniczne obozy i kolonie to nowe przyjaźnie oraz niesamowite i niezapomniane przygody. Dzięki nim nasze dzieci mogą rozwijać swoje pasje, poznawać nowe kultury, ale przede wszystkim kształtować znajomość języka obcego.

W dzisiejszym świecie znajomość języków obcych jest niezbędna. Podnosi nasze kwalifikacje, poszerza horyzonty oraz ułatwia funkcjonowanie w świecie. Warto zatem połączyć odpoczynek z nauką języka obcego. Najwięcej osób wybiera obozy 2-3 tygodniowe, ale dla młodszych kursantów przygotowaliśmy również tygodniowe kursy First Step to English. Wiele osób wyjeżdża z nami przez lata, a później ich angielski jest na tyle dobry, że decydują się spędzić cały rok szkolny w Stanach, gdzie uczą się w amerykańskim liceum i mieszkają u rodziny z USA – opowiada Joanna Bernacka, z działu turystyki edukacyjnej Almaturu.

 

 

 

 

wielki piknik na targach śniadaniowych!
 Kuchnia,

wielki piknik na targach śniadaniowych!

15 kwietnia, 2018

W każdy weekend Targi śniadaniowe ożywiają zielone przestrzenie mokotowa i żoliborza na których w piknikowej atmosferze razem z rodziną, przyjaciółmi oraz bliższymi i dalszymi sąsiadami celebrujemy wspólne śniadania. Co weekend można spróbować regionalnych specjałów z całej Polski, dań kuchni egzotycznych oraz szerokiej gamy autorskich potraw przygotowywanych z sercem przez prawdziwych pasjonatów.  

 
Luźna przyjacielska atmosfera będzie chwilą odprężenia po pracowitym tygodniu. Zajadamy się smakołykami, uczestniczymy w różnych warsztatach, bawimy się z dziećmi na placu zabaw lub po prostu leżymy na trawie myśląc o niebieskich migdałach. Integrujemy się ze sobą, jest gwarnie, wesoło i po prostu fajnie. Wpadnij i spotkaj się ze znajomymi ze swojej okolicy, poznaj sąsiadów i zacznij dzień lokalnie!


 

Godziny otwarcia: targi odbywają się co weekend.

Gdzie? : Mokotów, Skwer AK Grant oraz Żoliborz, Skwer Śmiała/ Al. Wojka Polskiego

Co tam kupisz: warzywa, owoce, nabiał, wędliny, sery, kuchnia dla wegetarian, wegan i witariańska, produkty bez glutenu, produkty tradycyjne i regionalne kuchni polskiej, wypieki na słodko i wytrawnie, produkty sezonowe

Atrakcje dla dzieci i dorosłych: warsztaty tematyczne, spotkania z organizacjami zajmującymi się świadomym i zdrowym stylem życia, warsztaty dla dzieci (plastyczne, muzyczne, ceramiczne, teatralne, laboratorium i robotyka)

Do zobaczenia! 

Jak kupić okulary korekcyjne dla dziecka
 Macierzyństwo

Jak kupić okulary korekcyjne dla dziecka

15 marca, 2018

Okulary dla dziecka to nie lada wyzwanie dla rodzica.  Jak przekonać swoją pociechę, że szkła nie będą przeszkadzać w zabawie?  A przede wszystkim jak mieć pewność, że okulary nie zostaną zniszczone po tygodniu?   

Lekkie, wyginające się o 180 stopni okulary we wszystkich kolorach tęczy  brzmią  nieprawdopodobnie a jednak istnieją naprawdę.   Marka tonny eyewear  rozszerzeszyła  swoją ofertę o  ultralekkie, wielobarwne okulary dla najmłodszych pociech. W oprawach TONNY Kids zastosowano zauszniki z funkcją wygnania do 180 stopni, dzięki czemu rodzice mają pewność, że produkt szybko nie ulegnie zniszczeniu. 

Nowoczesne wzornictwo, najnowsze technologie, klasa i charakter, to filozofia TONNY EYEWEAR.   

Marka proponuje nam trzy linie: 

{images}

Linia TONNY – klasyczne, eleganckie modele, w dużej rozpiętości rozmiarowej, wykonanej z metalu oraz tworzywa. Wiele z oferowanych modeli przeznaczone są pod soczewkę progresywną.  

TONNY TITANIUM – oprawy wykonane z materiału cechującego się dużą wytrzymałością, lekkiego i elastycznego.

TONNY PREMIUM – oprawy o wyszukanym designie, odważnej konstrukcji, niebanalnych zestawieniach kolorystycznych dla osób chcących podkreślić osobowość. 

 
Najmodniejsze ubrania dla dzieci na wiosnę
 Macierzyństwo,

Najmodniejsze ubrania dla dzieci na wiosnę

22 lutego, 2018

Sarah Jessica Parker kontynuuje podbój naszej garderoby. Teraz zajmuje się produkcją nie tylko obuwia, ale także ubrań. Aktorka stworzyła kolekcję dla Gap, która obejmuje przede wszystkim ubrania dziecięce.

Jednym z głównych motywów kolekcji dla dzieci był obraz królików. Jest to nawiązanie do rodzinnej tradycji Sary.

Przypomnijmy, że Sarah Jessica Parker ma troje dzieci: 15-letniego Jakuba i 9-letniego Mariona i Tabithę.

Kolekcja będzie w sprzedaży od 1 marca.