Inspirander

Strona główna / TEMAT DNIA / Sztuka wizualizacji i notowania – droga do szczęścia

 DOBRE SAMOPOCZUCIE,

Sztuka wizualizacji i notowania – droga do szczęścia

17 października, 2020

Jesienne warunki atmosferyczne potrafią wprowadzić nas w stan apatii. Odwołany trening, unikanie wyjść towarzyskich i obowiązków to zachowania będące następstwem niekorzystnej aury pogodowej. Ten stan potęguje też wieczna prokrastynacja. Najchętniej spędzilibyśmy czas w osamotnieniu, z kubkiem gorącego naparu. Jak przechytrzyć jesienną chandrę? Wizualizacją, która zmotywuje nas do działania!

Wszystko zaczyna się w głowie. Nasz mózg reaguje analogicznie na emocje rzeczywiste, jak i te będące wyobrażeniami. Wizualizacja to projektowanie mentalnych obrazów, technika pomocna w dążeniu do realizacji celu. Będzie nam służyć, jeśli nadamy wizjom pozytywne intencje i uczucia. To także metoda relaksacji i samorozwoju. Pozwala nam przenieść się myślami w bezpieczne, radosne miejsce, które staje się całkowicie pozbawione stresu.

Jak zacząć wizualizować? Oczywiście będąc w samotności.

1. Bądź zrelaksowana. Wycisz wszelkie niepokojące myśli. Przyjmij swobodną pozycję ciała. 

2. Oddychaj spokojnie i miarowo – dotleń swój mózg.

3. Zamknij oczy. Niech dzieje się magia. Przywołaj chwile absolutnej radości. 

4. Odpowiedz sobie na pytanie: czego skrycie pragnę? Opracuj najmniejszy detal, czas i lokalizację. Zacznij tworzyć precyzyjny plan, począwszy od chwili obecnej do momentu, gdy osiągasz cel. Momentalnie na Twojej twarzy pojawi się uśmiech.

5. Praktykuj ten proces przez 10 minut. Regularnie!

Praktyka czyni mistrza – z upływem czasu odczujesz wizualizację wielozmysłowo. Oprócz obrazu usłyszysz dźwięki, a nawet poczujesz zapachy.

Cały proces podkreśla jak istotne jest ukierunkowanie na cel – czujemy sens życia, odrzucamy poczucie zobojętnienia i nudę. Nasz optymizm podnosi się, a samoocena wzrasta. Wizualizacja stymuluje także kreatywność.

Wizualizacją zwalczysz trudności dnia codziennego i poznasz przyszłość poprzez jej wykreowanie.

Powyższa sztuka skłania do wygospodarowania chwili dla siebie. Jaka inna metoda również wprowadzi pozytywne nastawienie do naszego życia?

The Five-Minute Journal – pora na refleksję

Umówmy się, nie jest trudno znaleźć 5 minut na skupienie rano i wieczorem. „Pięciominutowy dziennik” to praktyka nasycona dobrą energią, dzięki której trenujemy wdzięczność. Możemy zakupić w tym celu zwykły notes bądź specjalne narzędzie do zapisywania naszych myśli. Niemniej jednak metodologia jest jedna:

▪ Skupiamy się na teraźniejszości.

▪ Zwracamy uwagę na to, co realnie posiadamy.

▪ Nie oceniamy, a doceniamy.

▪ Poruszamy wiele kategorii.

Odpowiadamy rano na pytania typu: Za co jestem wdzięczna? Jaki czynnik przesądza o udanym dniu? Ponadto codziennie praktykujemy afirmację.

Wieczorem, również przez 5 minut, przychodzi moment podsumowania całego dnia. Co wspaniałego miało miejsce? Co mogłam zrobić, aby było jeszcze lepiej?

Czego jeszcze uczy wypełnianie takiego dziennika?

Skupia uwagę na tym, co dobre w Twoim życiu. Potrafi zaskoczyć.

Poprawia relacje z samym sobą i otoczeniem.

Trenuje uważność.

 

Nie bój się spróbować. Pozwól wymienionym metodom otworzyć przed sobą wrota szczęścia. 

Tekst: Weronika Zając

Inne Artykuły: