Inspirander

Strona główna / TEMAT DNIA / #PytaniaOsobiste: Ewa Guz

 DOBRE SAMOPOCZUCIE,

#PytaniaOsobiste: Ewa Guz

26 sierpnia, 2020
„Cokolwiek robisz, działaj z pasją!” to zasada wyznawana przez kolejną bohaterkę naszego cyklu #PytaniaOsobisteEwę Guz. Założycielka studia Jogaloe jest instruktorką rekreacji ruchowej, opartej o system ćwiczeń hatha joga. Ewa Guz to świadoma siebie kobieta, która nieustannie stawia na rozwój duchowy i fizyczny. Podczas naszej ciekawej rozmowy pytamy ją o profilaktykę zdrowotną i poszukiwanie harmonii.

Jaka jest Twoja definicja silnej woli?
Dążę do spełnienia swoich własnych pragnień, a nie tych wymuszanych przez społeczeństwo. Wtedy mam siłę i chęć do działania.

Jak wygląda Twój poranek?
Pobudka o 7:00 lub 7:30, szklanka wody z cytryną lub aloesem, potem ćwiczenia oddechowe, następnie śniadanie i przegląd informacji w Internecie.

Jak zmusić się do ćwiczeń? Od czego zacząć?
Zmuszanie siebie nie jest dobrym rozwiązaniem, bo wywołuje stres i powoduje, że szybko znajdujemy wymówki. Każdy człowiek jest inny i różne rzeczy na niego działają. Jeśli znasz siebie i wiesz, co na Ciebie działa to świetna wiadomość – zastosuj to! Jeśli jeszcze nie masz tej pewności, poczytaj, posłuchaj, porozmawiaj z innymi i przeanalizuj, co najbardziej Ci odpowiada.  Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytania: „Dlaczego mam to zrobić? Co stanie się, jeśli tego nie dokonam?” Rusz wyobraźnią i zwizualizuj to! Swoje plany możesz nawet zapisać na kartce papieru. Niech będzie to bliskie Twojemu sercu i związane z Twoimi emocjami. Wtedy pojawią się szanse na realizację celu. Najlepiej znaleźć formę ruchu, która odpowiada danej osobie i nie wybierać jej tylko ze względu na to, że jest modna. Dobrze jest rozpocząć od małych kroków,  np. 10 minut raz lub dwa razy w tygodniu, aby stworzyć nowy nawyk. Ćwiczenia warto wykonywać po czynności, która sprawia nam przyjemność. Świetnym rozwiązaniem jest sporządzenie planu dnia z rozpiską treningów – działa to na wyobraźnię. Na początkowych etapach przygody z jogą można również rozpocząć swoje treningi z bliską koleżanką lub kolegą, ze znajomymi albo z trenerem personalnym.

Jak się motywować, jeżeli się nie chce? Tylko dzisiaj sobie odpuszczę…
Jeśli to zdarzy się przysłowiowo raz czy dwa razy, to nie ma problemu – nie katujmy się. Jednak, gdy sytuacja się powtarza, wróć do pytania: „Dlaczego mam to robić?”. Jeśli znasz już uczucie szczęścia i radości po treningu, to przypomnij je sobie! Warto zapisywać sobie swoje postępy, nawet drobne rezultaty, i w trudniejszych chwilach do nich wracać.

Czy strój pomaga w motywacji?
Tak, pomaga. Przecież chcemy koniecznie wypróbować nasz nowy strój na treningu, żeby sprawdzić jego zastosowanie. Oprócz tego czujemy niewypowiedzianą radość z fajnych ubrań sportowych – ten nastrój sprzyja motywacji i sprawia, że mamy ochotę wyjść na matę.

Jak się motywować, jeżeli nie mamy szybkich efektów ćwiczeń?
Po pierwsze trzeba zrozumieć, że efekty pracy przychodzą w różnym czasie. Najczęściej jest to dłuższy okres, bo organizm potrzebuje chwili na regenerację. Zrozumienie tego to połowa sukcesu. Jeśli nie jesteśmy uspokojeni, można jeszcze wrócić do czytania swoich zapisków, dokumentujących drobne postępy. Warto też skupić się na pozytywnych emocjach, jakie towarzyszą nam po treningach – endorfiny to wartość dodana aktywności fizycznej.

Ile czasu trzeba ćwiczyć, żeby wypracować w sobie nawyk?
To jest kwestia indywidualna. W 2009 roku grupa badaczy z University Collage of London przeprowadziła ciekawy eksperyment, którego celem było sprawdzenie, w jaki sposób formują się nawyki. Okazało się, że aby osiągnąć 95% automatyzacji zachowania – czyli właściwie wyrobić nowy nawyk – uczestnicy potrzebowali od 18 do 254 dni! Średni czas potrzebny na automatyzację to, jak pokazały te badania, aż 66 dni.

Jak wygląda Twój standardowy jadłospis?
Na śniadanie jadam kaszę jaglaną lub płatki owsiane na wodzie z masłem i żółtkiem, jako dodatek orzechy lub migdały. Inna propozycja to jajka sadzone, do tego samodzielnie wypiekany chleb żytni z masłem oraz surówka lub warzywo (papryka, ogórek itp.). Na obiad różne warzywa – pieczone albo gotowane – z przyprawami i masłem oraz jajka i rosół. Kolacji nie ma w moim standardowym jadłospisie. Nawadniam się wodą z aloesem lub cytryną, a 3 razy w tygodniu pozwalam sobie na białkowo-węglowodanowy koktajl odżywczy z witaminami.

Dopamina, endorfina. O co chodzi?
Są to hormony szczęścia i miłości, które wydzielają się między innimi po treningu, wysiłku fizycznym lub ćwiczeniach jogi i medytacji.

Co spowodowało, że zaczęłaś intensywnie ćwiczyć?
W moim przypadku była to sytuacja rodzinna, moje małżeństwo rozpadało się. Tę trudną sytuację rozładowałam na ćwiczeniach fizycznych. Najpierw były to zajęcia fitness, które przez szybkie tempo również mnie stresowały. Dodatkowo sprawiły, że schudłam, a wcale nie było to moim celem, gdyż miałam niedowagę z powodu stresu. Potem zainteresowałam się jogą, która zaoferowała mi spokój, relaks i zrównoważoną pracę ciała bez zbytniej utraty wagi, ale z jednoczesnym wzmacnianiem całego ciała. Dopiero potem dostrzegłam, że jest to wymarzona forma ćwiczeń, w której odnajduję ciało, umysł i duszę. Joga stała się moją pasją i pracą.

#PYTANIA OSOBISTE Z EWĄ GUZ

Dzień zaczynam od: Szklanki wody z cytryną lub aloesem i oddechów.

Najbardziej w sobie lubię: Pozytywne nastawienie do życia i ludzi.

Najbardziej cenię w innych: Szczerość i bezinteresowność.

Najbardziej wkurza mnie: Chamstwo, bestialstwo niezgodne z naturą.

Rodzice nauczyli mnie: Odpowiedzialności i uczciwości wobec życia i ludzi.

Czego boisz się najbardziej? Śmierci, że mnie nie będzie…

Ulubione miejsce na świecie: Nie mam szczególnego miejsca, ale jeśli miałabym wybierać to na łonie natury, w ciepłym klimacie.

Ulubione danie: Rosół i tiramisu.

Ulubione kwiaty: Róże, bratki i kwiaty polne.

Chętnie chodzę do: Pracy.

Rozśmiesza mnie: Kabaret „Hrabi”, w roli głównej z Joanną Kołaczkowską, śmieszne sytuacje ze zwierzętami, dobry humor.

Co robisz, kiedy się denerwujesz? Dużo mówię, ruszam ciałem i wykonuję różne gesty.

Najpiękniejszy prezent, jaki dostałam: Moje dwie córki i drugi mąż Roman.

Jakich wykonawców znajdziemy na Twojej playliście na iPhonie? Celine Dion, Andrea Bocelli i Sarah Brightman – muzyka POP, instrumentalna i relaksacyjna.

Co doprowadza Cię do łez? Wiele scen z życia, bestialstwo wobec natury, np. ludzi i zwierząt.

Stosunek do pieniędzy: Środek płatniczy służący do poprawy jakości życia.

Moja największa ekstrawagancja: Zmiana stylu życia na bliski naturze (jedzenie, picie, suplementacja, myślenie), choć uważam ekstrawagancję za indywidualność zgodną z potrzebami danego człowieka.

Odpoczywam: Na łonie natury.

Na bezludną wyspę zabrałabym: Mojego męża Romana.

Dziękujemy za rozmowę!

Inne Artykuły: